Wystarczy kilka cieplejszych dni i na ulicach znowu pojawiają się rowery. Jedni jadą do pracy, inni rekreacyjnie, jeszcze inni po prostu chcą ominąć korki. Problem w tym, że razem z większą liczbą rowerzystów wracają też stare konflikty, nerwy i niestety wypadki.
Policja po raz kolejny przypomina o podstawowych zasadach poruszania się rowerem po drogach. Niby oczywistych, ale jak pokazuje codzienność — wcale nie dla wszystkich.
Rowerzysta ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów albo pasa rowerowego, jeśli taki został wyznaczony w kierunku, w którym się porusza. Jeśli ścieżki nie ma, powinien jechać poboczem, a gdy to niemożliwe — jezdnią, możliwie blisko prawej krawędzi.
To właśnie ten widok często wywołuje największe emocje wśród kierowców. Samotny rowerzysta jadący poboczem krajówki, tir za nim, kilka aut i nerwowe wyprzedzanie. W internecie takich nagrań są tysiące. Jedni oskarżają rowerzystów o brak wyobraźni, inni kierowców o agresję i brak cierpliwości.
Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku.
Policjanci przypominają też, że rowerzysta nie może poruszać się po drogach ekspresowych ani autostradach. Zakazane jest również trzymanie telefonu w ręce podczas jazdy, jazda bez trzymania kierownicy czy czepianie się innych pojazdów.
Obowiązkowe wyposażenie roweru:

- z przodu – co najmniej jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej (może być światło migające),
- z tyłu – co najmniej jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej jedno światło pozycyjne barwy czerwonej,
- co najmniej jeden skutecznie działający hamulec,
- dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.
Rowerem po drodze
Rowerzysta jest obowiązany:
- korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić,
- zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym, gdy porusza się po drodze dla rowerów i pieszych.
Jeśli nie ma drogi przeznaczonej specjalnie dla rowerzystów lub nie można z niej korzystać np. z powodu robót drogowych, wtedy kierujący rowerem powinien poruszać się poboczem, a jeżeli nie nadaje się ono do jazdy – jezdnią (możliwie blisko prawej krawędzi).
Przepisy zabraniają ruchu rowerów po drogach ekspresowych i autostradach.
W teorii przepisy są proste. W praktyce wielu uczestników ruchu zwyczajnie ich nie zna albo interpretuje po swojemu. Widać to choćby w internetowych dyskusjach, gdzie nawet pod policyjnymi materiałami pojawiają się kłótnie o pierwszeństwo rowerzystów na przejazdach rowerowych.
Sporo emocji budzi też jazda po chodnikach. Wielu rowerzystów traktuje je jak coś oczywistego, tymczasem przepisy dopuszczają taką możliwość tylko w konkretnych sytuacjach — między innymi podczas opieki nad dzieckiem do 10. roku życia albo przy trudnych warunkach pogodowych. Nawet wtedy rowerzysta musi ustępować pieszym i zachować szczególną ostrożność.
Policja przypomina również o obowiązkowym wyposażeniu roweru. Sprawne hamulce, oświetlenie i sygnał ostrzegawczy to nie dodatek, ale podstawa bezpieczeństwa.
Coraz częściej problemem stają się też szybkie rowery elektryczne i dostawcy jedzenia poruszający się po ścieżkach z prędkościami bardziej przypominającymi skutery niż zwykłą jazdę rowerem. Wielu mieszkańców dużych miast zwraca uwagę, że na drogach dla rowerów robi się po prostu niebezpiecznie.
Policjanci apelują jednak nie tylko do rowerzystów, ale też do kierowców. O zachowanie odstępu, cierpliwość i zwykłą kulturę jazdy. Bo na końcu zawsze chodzi o człowieka. A rowerzysta, nawet jeśli popełni błąd, w starciu z samochodem praktycznie nie ma szans.
I może właśnie o tym warto pamiętać najmocniej, zanim ktoś znowu naciśnie klakson albo spróbuje „na centymetry” wyprzedzić rower na wąskiej drodze.
Źródło : Policja.pl




