Łomnica – niemal rok po tragicznej powodzi, która zalała remizę Ochotniczej Straży Pożarnej, strażacy ochotnicy wciąż czekają na obiecane środki z budżetu państwa. Pomagali innym – teraz sami potrzebują pomocy.
Bohaterowie zostali w tyle
W lipcu ubiegłego roku strażacy ochotnicy z Łomnicy (gmina Mysłakowice) prowadzili intensywne działania ratownicze – wspierali akcje ewakuacyjne, odkażali zagrożone miejsca, udzielali pierwszej pomocy… W tym samym czasie niemal całkowicie zatopiona została ich remiza, która służyła lokalnej społeczności i była miejscem przechowywania sprzętu ratowniczego.
Obietnice bez efektu
Jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele straży otrzymali zapewnienia o przyznaniu funduszy na odbudowę i wyposażenie remizy. Minęło już dziewięć miesięcy – wsparcie finansowe nie wpłynęło, a strażacy z Łomnicy czują się pozostawieni sami sobie .
Remiza – serce lokalnego bezpieczeństwa
Remizy ochotnicze pełnią w gminie kilka funkcji. To nie tylko miejsce bazowe dla akcji ratowniczych, ale także ośrodek lokalnej integracji – remizy często służą jako punkt zebrań mieszkańców, przechowalnia sprzętu strażackiego, organizacja wydarzeń okolicznościowych i edukacyjnych. Jej zniszczenie utrudniło skuteczność działań i nadszarpnęło poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.
Apel do władz
Lokalna społeczność i seniorzy apelują do parlamentarzystów, samorządowców i instytucji centralnych o przyspieszenie wypłaty należnego wsparcia. Bez odtworzenia remizy OSP Łomnica nie będzie w stanie w pełni dbać o bezpieczeństwo – szczególnie w sezonie powodziowym, który w regionie bywa niebezpieczny. To także test zaufania społecznego dla władz – czy dotrzymają słowa dane tym, którzy zawsze działają bez wahania?




